fbpx

Rzecznik TSUE twardo po stronie konsumentów

16 kwietnia 2018 roku oraz 14 maja 2019 roku, to z całą pewnością dwie najważniejsze daty dla każdego kredytobiorcy, posiadającego „kredyt we frankach”, a efekt wydarzeń nadchodzących dni i nadchodzącego wielkimi krokami wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, może znacząco wpłynąć na rozstrzygnięcie tysięcy spraw, zawisłych obecnie w polskich sądach.

Z całą pewnością opinia rzecznika TSUE z dnia 14 maja 2019 roku, odnosząca się do pytań prejudycjalnych zadanych w dniu 16 kwietnia 2018 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie w osobie SSR del. Kamila Gołaszewskiego stanowi jeden z koronnych argumentów jakimi mogą posłużyć się w procesie kredytobiorcy, szczególnie, jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, jak często sądy krajowe decydują się na zawieszenie toczących się postępowań, dotyczących kredytów indeksowanych, właśnie z uwagi na postępowanie w sprawie Dziubak przeciwko Raiffeisen (sygnatura C-260/17) toczącej się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Świadczy to bowiem nie tylko o braku ugruntowanej linii orzeczniczej ale przede wszystkim, o dążeniu do uznania poglądu TSUE jako własnego i oparcia się na nim podczas wyrokowania.

PYTANIA PREJUDYCJALNE

Słowem przypomnienia, do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skierowane zostały następujące pytania prejudycjalne:

Czy w razie unieważnienia umowy, co zdaniem sądu pytającego, jest niekorzystne dla konsumenta, sąd może zastąpić postanowienie nieuczciwe ustalonym zwyczajem lub rozwiązaniem wynikającym z zasad słuszności?

Czy oceny skutków unieważnienia umowy należy dokonać na dzień zawarcia umowy czy na moment sporu sądowego i czy ma znaczenie stanowisko konsumenta co do upadku umowy przedstawione w toku sporu?

Czy mimo nieuczciwego charakteru można utrzymać umowę z tym warunkiem nieuczciwym, jeżeli obiektywnie będzie to korzystne dla konsumenta w chwili rozstrzygnięcia sporu?

Czy usunięcie nieuczciwego warunku z umowy może prowadzić do skutku takiego, że umowa będzie miała kształt sprzeczny z zamiarem stron przy jej podpisaniu, w sytuacji, gdy postanowienia określające główne świadczenie konsumenta były nierozerwalnie związane z usuniętym nieuczciwym postanowieniem umownym?

Powyższe pytania, za sprawą opinii rzecznika, doczekały się już odpowiedzi, choć z całą pewnością nie rozwiewa ona jeszcze wszystkich wątpliwości, w obliczu których, pozostaje zaczekać na wyroku TSUE. W dniu 14 maja 2019 roku, w ramach swojej opinii, Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – Giovanni Pitruzella, przedstawił jednoznaczne stanowisko, opowiadając się po stronie kredytobiorców, wskazując, że:

·         Luka powstała w umowie kredytu indeksowanego po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul przeliczeniowych, nie może zostać uzupełniona w oparciu o reguły słuszności lub ustalone zwyczaje,

·         Rolą sądu krajowego jest dokonanie oceny, czy usunięcie abuzywnych klauzul odsyłających do tabeli kursowych banku, pozwala na stwierdzenie nieważności umowy, czy też powinna ona pozostać w mocy w pozostałym zakresie,

·         Przed ewentualnym stwierdzeniem nieważności umowy kredytu indeksowanego do CHF, rolą sądu krajowego jest ustalenie, czy wpłynie to negatywnie na interes konsumenta, po uprzednim uwzględnieniu jego woli w tym zakresie,

·         Decyzja w zakresie uznania postanowień umownych dotyczących odesłań do tabeli kursowych banku za zakres głównego świadczenia umowy należy do sądu krajowego, a w przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej, winno skutkować nieważnością całej umowy.

CO DALEJ Z KREDYTAMI INDEKSOWANYMI DO CHF?

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez banki jest, w przypadku uznania klauzuli odsyłających do tabeli kursów walut za abuzywne, próba uzupełnienia, na podstawie artykułu 56 ustawy Kodeks Cywilny, luki powstałej na skutek ich wyeliminowania, poprzez odesłanie do artykułu 41 ustawy Prawo Wekslowe. Niniejsza koncepcja popularnie nazywana „wirusem wekslowym”, postulująca utrzymaniu umowy w mocy, przy jednoczesnym uzupełnieniem powstałej luki, na przykład o średni kurs Narodowego Banku Polskiego, stanowiła niejako próbę pogodzenia obu stron, zadowalają przy tym w pełni tylko jedną z nich – Bank. Nie sposób bowiem uznać, by jakąkolwiek „karą” dla przedsiębiorcy stosującego abuzywne postanowienia, było uzupełnienie luki poprzez kurs franka szwajcarskiego, odmienny o kilka groszy.

Mając na uwadze stanowisko zawarte w opinii rzecznika, powyższa koncepcja nie może już znaleźć zastosowania. Jak bowiem zostało jasno wskazane, przepis art. 56 k.c. nie ma charakteru przepisu dyspozytywnego, czyli takiego, który określiłby prawa i obowiązki obu stron w przypadku braku ich wyraźnego określenia w umowie. Zdaniem rzecznika, ów przepis ma wyłącznie charakter ogólny a zatem na żadnym etapie nie może służyć uzupełnieniu umowy o stosowne postanowienia, w przypadku usunięcia z niej postanowienia abuzywnego.

CO TO WSZYSTKO OZNACZA DLA KREDYTOBIORCY?

Z całą pewnością lepszego momentu na pozwanie Banku i dochodzenie swoich prawnie uzasadnionych interesów, jeszcze nie było. Choć w sądach wokandy wręcz uginają się pod naporem „spraw frankowych” a spraw każdego dnia przybywa, droga postępowania sądowa jest obecnie jedyną właściwą i możliwą do ochrony praw frankowiczów – zwłaszcza przy ostatnim wsparciu w postaci dwóch wyroków Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku oraz z dnia 09 maja 2019 roku (odpowiednio sygn. akt III CSK 159/17 oraz I CSK 242/18). Jak wynika ze stanowiska rzecznika TSUE istotne znacznie będzie miała wola konsumenta co do orzeczenia nieważności umowy. Nadto, to sąd krajowy ma ocenić czy usunięcie abuzywnych klauzul odsyłających do tabeli kursowych banku, pozwala na stwierdzenie nieważności umowy. W tym kontekście szczególnie istotny wydaje się pierwszy ze wskazanych powyżej najnowszych orzeczeń Sądu Najwyższego, w którego uzasadnieniu Sąd ten wyraźnie wskazał, że uznanie za niedozwolone postanowienia umowy kredytu udzielonego w złotych i indeksowanego do waluty obcej, w którym określono zasady ustalania kursu tej waluty, co do zasady prowadzi do wyeliminowania mechanizmu indeksacji z treści wiążącego strony stosunku prawnego. W takim przypadku, w ocenie Sądu Najwyższego, strony są związane umową w pozostałym zakresie, również co do sposobu określenia oprocentowania kredytu, to znaczy, z zachowaniem stawki LIBOR.